Abstrakt wykładu „Jak chronić Puszczę Białowieską oraz inne polskie puszcze i lasy”

wygłoszonego dla uczestników warsztatów wyjazdowych do Puszczy Białowieskiej organizowanych w ramach projektu „Więcej mocy dla EKOSKOP” współfinansowanego ze środków Narodowego Instytutu Wolności.

Około 30% terenu Polski jest pokryta lasami. Prawie 77% z nich stanowią lasy sosnowe, podczas gdy naturalnie teren naszego kraju powinien w większości być pokryty lasami liściastymi i mieszanymi.

Określenie jaki procent naszych lasów jest lasami naturalnymi jest niemożliwe, ponieważ nie ma żadnej ogólnie obowiązującej definicji „lasu naturalnego”. W literaturze naukowej tego typu definicje są z reguły oparte o pięć cech: 1) naturalność pochodzenia drzewostanu, 2) naturalność zespołu organizmów żywych i ich puli genowej, 3) stopień modyfikacji przebiegu procesów naturalnych przez człowieka i obecność naturalnych struktur (złomy, wywroty drzew, martwe drzewa, itp.), 4) długość okresu w którym te cechy wykazują ciągłość oraz 5) dotychczasowy typ i intensywność zarządzania ekosystemem leśnym. Niestety te cechy także nie są zero-jedynkowe, ale mają charakter ciągły. Dlatego warto do tego problemu podejść od innej strony. W strefie klimatu umiarkowanego Europy lasy są od stuleci wycinane i sadzone, wiele z nich rośnie na gruntach, które wcześniej przez setki lat były odlesione i użytkowane rolniczo, a więc straciły swoją ciągłość. Z tego punktu widzenia każdy ekosystem leśny, który ma ciągłość pokrywy leśnej dłuższą niż kilkaset lat, którego użytkowanie rębne ma stosunkowo krótką historię i którego struktura przestrzenna jest zbliżona do ekosystemów naturalnych, należy uznać za warty ochrony, bo bardziej naturalny od ponad 95% lasów europejskich. W dobie szybkich zmian klimatycznych i postępującej utraty różnorodności biologicznej takie lasy, będące ostoją naturalności, powinny być objęte skuteczną ochroną przed przekształceniem w regularny las gospodarczy. Tymczasem polski model tzw. leśnictwa wielofunkcyjnego zakłada, że każdy drzewostan, każdy fragment lasu spełnia wszystkie funkcje (przyrodniczą, społeczną, ekonomiczną), co prowadzi do ich ujednolicenia. Niestety funkcji ekonomicznej i przyrodniczej nie da się zmaksymalizować w tym samym miejscu i czasie. Dlatego, o ile należy tak jak dotychczas w możliwie największym stopniu uwzględniać ochronę przyrody w proces gospodarowania lasami, o tyle potrzebujemy również większych powierzchni lasów wyłączonych z gospodarki leśnej. Oczywiście dotyczy to przede wszystkim lasów o wysokim stopniu naturalności, o ochronę których społeczeństwo upomina się już nieraz od dziesięcioleci: Puszczy Białowieskiej, Puszczy Karpackiej, terenu postulowanego Mazurskiego Parku Narodowego i wielu innych miejsc w Polsce. Biorąc pod uwagę fakt, że w skali całego kraju pozyskujemy około 75% rocznego przyrostu drewna, pozostawienie niepozyskanych 25% właśnie w miejscach najcenniejszych przyrodniczo wydaje się najbardziej racjonalnym rozwiązaniem, które jednocześnie nie spowoduje zmniejszenia pozyskania drewna
w skali kraju. Warto w tym kontekście zauważyć, że gospodarka leśna w regionach cennych przyrodniczo jest najczęściej deficytowa i oprócz powodowania strat przyrodniczych generuje również straty ekonomiczne dla przedsiębiorstwa Lasy Państwowe.
Optymalnym sposobem ochrony przyrody dla większości polskich ekosystemów leśnych (poza wyjątkami takimi jak np. dąbrowa świetlista czy bór chrobotkowy) jest ochrona polegająca na braku ingerencji w drzewostan i procesy naturalne kształtujące las. Nie musi ona przy tym oznaczać ograniczenia dostępu do lasu dla społeczeństwa w celach rekreacyjnych, włączając w to zbiór płodów runa leśnego. Oczywiście ochrona tego typu ma również swoje ograniczenia: wymaga dużych obszarów, chroni procesy a nie konkretne gatunki – może więc prowadzić do zamierania niektórych gatunków (ale sprzyja ochronie gatunków typowych dla starych lasów), nie pozwala również na kontrolowanie kierunku ewolucji ekosystemu i przeciwdziałanie skutkom tzw. zaburzeń (wiatrołomy, gradacje owadów, itp.). Tego typu ochrona nie pozwala na pozyskanie drewna, jednak należy pamiętać, że pozadrzewne korzyści, które czerpiemy z lasu, w tym tzw. usługi ekosystemowe (produkcja tlenu, wiązanie dwutlenku węgla, oczyszczanie wody, ochrona gleb, itp.) wielokrotnie swoją wartością przekraczają wartość drewna możliwego do pozyskania. Dodatkowo należy uwzględnić, że realizacja ochrony ekosystemów leśnych w formie parków narodowych nakręca lokalną ekonomię powodując rozwój usług turystycznych, z których pieniądze zostają w kieszeni lokalnych mieszkańców, w odróżnieniu od przychodów ze sprzedaży drewna, które w większości idą do budżetu Lasów Państwowych.

prof. dr hab. inż. Bogdan Jaroszewicz
Białowieska Stacja Geobotaniczna
Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego

{galeria}ekorozmaitosci/abstrakt_wykladu{/galeria}