10-ty Rzeszowski Zlot Owadów

Jubileuszowy, bo 10-ty Rzeszowski Zlot Owadów – Skrzydlatorium 2026 Stowarzyszenia
EKOSKOP poświęcony był walce ze smogiem.
W holu głównego budynku Uniwersytetu Rzeszowskiego o godzinie 11.59 odbył się wspólny i
głośny protest 400 uczestników – głownie przedszkolaków i uczniów młodszych klas szkół
podstawowych STOP SMOG! Stop SMOG, bo owady i dzieci chcą oddychać czystym
powietrzem. Okrzyk był hasłem happeningu w ramach projektu „Life Podkarpackie żyj i
oddychaj”. Uczestnicy z Rzeszowa, Ropczyc, Strzyżowa, Ostrowa, Skrzyszowa i Łąki,
tworzyli barwne i radosne spotkanie. Najmłodsi uczyli się jak oddychać przez nos gdy jest
ogłoszony ALARM SMOGOWY, była wystawka antysmogowa, wystawa odpadowa i
warsztaty o bioróżnorodności Harcerskiego Klubu Ekologicznego – HKE 21 i 9 Rzeszowskiej
Drużyny Wędrowniczej Hufca ZHP Rzeszów, była pracownia artystyczna Halinki, Joasi i
Justynki, pokazy Klubów Młodego Odkrywcy „Kopernikus” z Zespołu Szkół Ekonomicznych,
„Ładne Kwiatki” z Zespołu Szkół w Łące i z Zespołu Szkół Agroprzedsiębiorczości, warsztaty
Podkarpackiego Centrum Nauki „Łukasiewicz” i pracowni Mądry Dzieciak, Majster Klub
Fundacji AS KIER, edukacja grzybowa Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w
Rzeszowie, żywa pszczela pasieka Roberta, pracownia LEGO Naukowego Zawrotu Głowy i
wystawa Exploratorium Uniwersytetu Rzeszowskiego i Stowarzyszenia Upowszechniania
Wiedzy ExploRes.
Niezwykłe, że każdy!!! uczestnik happeningu wybrał sobie pamiątkę „z dywanu 1010 kamieni
ręczenie malowanych w owady” przez wolontariuszki Halinkę i Joasię. Ciekawe jaką wartość
finansową ma 500 godzin precyzyjnego malowania i lakierowania kamieni?
Na Skrzydlatorium dzieci i dorośli przebierali się za kolorowe owady, a całość imprezy
prowadził Król Owadów Mirek – założyciel i trener Stowarzyszenia EKOSKOP.
Rozstrzygnięty został konkurs na najciekawszy strój, a tuż po happeningu odbył się finałowy
przegląd piosenek V edycji festiwalu Ekotony Urzędu Miasta Rzeszowa.
Na Skrzydlatorium pracowało aż 48 wolontariuszek i wolontariuszy z Polski i Norwegii! W
dzisiejszych czasach to wielka rzadkość – dobrze, że na koniec zjedli smaczną pizzę!

Przejdź do treści