Co ma nowe, szwedzkie słowo flygskam do podkarpackiej salamandry?

„EKOSKOP” gościł na wigilijce 9RwDW Hufca ZHP Rzeszów. W Zespole Szkół im. JPII w Godowej było bardzo wygodnie i bardzo miło. Nowa „dziewiątka” ciekawie nawiązuje do (jakże miłych) tradycji 9RwDH.

Uprawiają turystykę, śpiewają i chcą reaktywować Harcerski Klub Ekologiczny HKE-21. Kurs na wychowanie przyrodnicze i nawiązywanie do potrzeby ekologicznych postaw nie dziwi. Kadra 9RwDW to „ekoskopowicze”, a Drużynowy jest członkiem Zarządu.

W trakcie drugiego dnia biwaku wyruszyliśmy na grę wojenną Sifunów i Krakenów. Na horyzoncie tajemniczy las porastający Godowską Górę. Idziemy krokiem scautowym. Forsowny marsz w temperaturze +1oC. Na północnych zagłębieniach symboliczne resztki starego śniegu.

I nagle widzimy na środku asfaltowej drogi świeże padło salamandry plamistej. Dziwne spotkanie 28 grudnia! Dziwne, bo Salamandra salamandra L. (albo inaczej  jaszczur plamisty lub jaszczur ognisty) to chroniony polski płaz ogoniasty, który o tej porze roku – jak każdy „porządny płaz” – powinien hibernować otulony w błogi zimowy sen.

No tak, ale kto pamięta grudzień w którym prawie  codziennie jest po + 16oC, błękit nieba, ostre słońce i kwitnące na trawnikach stokrotki? Mamy klimatyczną katastrofę! Salamandra musiała pomyśleć …że już wiosna. Poszła sobie na godowy spacer aby znaleźć miłość i gdzieś w strumyku spływającym z lasów Godowskiej Góry złożyć wiosenne jaja. Oby inne salamandry miały więcej szczęścia. No, bo gdyby wszystkie uwierzyły w wiosnę, to w przyszłym roku nie zobaczymy tych pięknych płazów. Wyginą jak dinozaury oszukane przez zmianę środowiska, tym razem wywołaną zwiększającą się warstwą gazów cieplarnianych. Cześć z tych gazów zawdzięczamy naszej miłości do latania samolotami. I tu czas na szwedzkie flygskam.